• Wpisów:392
  • Średnio co: 5 dni
  • Ostatni wpis:1 rok temu, 19:16
  • Licznik odwiedzin:36 984 / 2309 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Zapraszam na nowy post na http://lifepolishgirl.blogspot.com/
Powracamy do kosmetyków
Pomóżcie mi znaleźć ten "porządny olejek do włosów"
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
  • awatar World-of-MaMi: Te ostatnie... Ja jeszcze nie szukam, ale właśnie na tej modelce ujrzałam kiedyś swój wymarzony model. Zdjęcia już 2 lata leżą na dysku :).
  • awatar Marikaa <3: Ale piękna ♥-♥
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Kolejny film, który chciałaby Wam polecić, chociaż wiem, że znajdzie się całe mnóstwo osób, którym film się nie spodoba.

Piszę tak, bo zanim jeszcze obejrzałam ten film, poczytałam o nim troszkę na necie i opinie były po prostu różne - miał on zarówno swoich zwolenników jak i przeciwników. Niektórzy twierdzą, że to kicha i tandetne romansidło, które nie zwala z nóg.
Postanowiłam jednak, że nie będę kierować się tymi opiniami i sama ocenię film. No i został on jednym z moich ulubionych

"Dziewczyna w Czerwonej pelerynie" to według mnie bajka o "Czerwonym Kapturku" w nieco zmienionej, lekko mrocznej wersji dla dorosłych, która ma w sobie to "coś". Ale powiem Wam szczerze, że film byłby cienki bez tej całej oprawy muzycznej. I tak sobie teraz właśnie myślę, że ta muzyka mnie zahipnotyzowała i urzekła do tego stopnia, że ściągnęłam sobie całą ścieżkę dźwiękową.

Akcja filmu dzieje się zimą, w niewielkiej wiosce w środku lasu - Daggerhorn. Opowiada on o miłości głównej bohaterki - Valerie, którą gra prześliczna Amanda Seyfried, do swojego przyjaciela z dzieciństwa Petera, który jest teraz drwalem. Dodatkowo w wiosce grasuje wilk, a dokładniej wilkołak, którym okazuje się być jeden z mieszkańców wioski.

Nic więcej Wam nie powiem, zachęcam jednak do obejrzenia "Red Riding Hood"
 

 
Chciałabym Być z kimś, z kim będzie mi dobrze. Komu będę potrzebna i ważna w jego życiu. Kto będzie mnie kochał, szanował, opiekował się mną i troszczył się o mnie. Kto będzie mniał dla mnie czas i będzie walczył o nasz związek, kto pomimo wszystko będzie po mojej stronie. Kto będzie zdobywał ze mną doświadczenia życiowe, kto będzie tęsknił za mną, kto będzie wierny i oddany, kto będzie potrafił mnie wysłuchać, w trudnych chwilach wspierać, kto słowami, gestami, będzie wypełniał moje serce wiarą i nadzieją. Kto będzie starał się mnie zrozumieć i będzie wyrozumiały. Od którego nie usłyszę przykrego słowa, a we wszystkim co robię będzie mi okazywał jak silne jest jego uczucie do mnie, którym mnie darzy. Chcę być z kimś kto da mi szczęście, a nie niepewność i łzy...

Do twarzy mi było w smutku. Zaprzyjaźniłam się z nim nawet. Z tęsknotą także. Wiedziałam teraz, że tęsknota to nie tylko przebieranie ziarenek maku. Nie tylko nadsłuchiwanie jego kroków za drzwiami. Bo 'tęsknić' i 'czekać' to prawie to samo. Pod warunkiem, że czekając się tęskni, a tęskniąc czeka. Z tęsknoty można przestać jeść. Można też umyć podłogę w całym domu szczoteczką do zębów. Można wytapetować mieszkanie. Umrzeć można...

Nazywam go złodziejem czasu... A on chyba nawet nie jest świadomy, że odkąd go poznałam kradnie mi każdą sekundę życia... Siedzi mi w głowie i nie pozwala myśleć o niczym innym. Czasem nawet udaje mi się go na jakiś czas uśpić i wtedy wszystko sobie w tej mojej główce układam. Ale on jest zbyt sprytny, zaraz się budzi i z hukiem znów burzy ten mój cały porządek. I znów muszę zaczynać wszystko od nowa. I przez cały czas muszę pamiętać, że mam o nim zapomnieć. Ale on na to nie pozwoli... Już zawsze będzie mi mieszał w głowie. On lubi żyć w takim bałaganie...
 

 
Kolejna dawka filmowych wrażeń

Tym razem przepiękny film o przyjaźni między psem a człowiek. Już wiem skąd wzięło się powiedzenie, że pies jest prawdziwym przyjacielem człowieka.

Film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach, które wydarzyły się w latach 20. XX wieku. Profesor, którego gra Richard Gere przyjmuje pod swój dach szczeniaka rasy akita o imieniu Hachiko (po japońsku znaczy to osiem, a tam ósemka uznawana jest za bardzo szczęśliwą liczbę - tak jak u nas np. siódemka ). Od tej pory psa i profesora łączy niezwykła więź. Hachiko codziennie odprowadza swego pana o tej samej porze na dworzec, a później po niego przychodzi. Niestety pewnego dnia profesor umiera na uczelni, a pies nie mogąc się z tym pogodzić wciąż wraca na dworzec z nadzieją, że jego Pan w końcu wróci.

Film jest po prostu przepiękny i tak wzruszający, że oglądając go ryczałam jak bóbr...


Film ten to amerykański remake japońskiego dramatu "Hachiko monogatari", który ukazuje autentyczną historię psa, który dzięki swojej niezwykłej wierności stał się niemalże japońskim bohaterem narodowym i na jego cześć postawiono pomnik.
  • awatar Chantelle ^: Baaardzo wzruszajacy film !!
  • awatar Oprócz nadziei warto mieć jeszcze piwo.: Nie tylko Ty ryczałaś .. zużyłam całą paczkę chusteczek oglądając ten film. Musiałam go oglądać z przerwami, żeby nieco dochodzić do siebie, bo inaczej zużyłabym nie jedną a 3 paczki... polecam, cudowny!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Krótko o książce...

"Kolor nadziei" to książka, w której poznajemy rodzinę Conelly - Ruth, Paula, Josie i Willa. Ruth ma problemy ze swoją dorastającą córką Josie i w żaden możliwy sposób nie potrafi się z nią dogadać, na domiar złego, stosunki między Ruth, a jej mężem Paulem również stają się coraz bardziej napięte, a ich małżeństwo powoli zaczyna tracić sens. Niestety rodzinę dotyka wielka tragedia, po której Ruth kompletnie zamyka się w sobie. Potem niestety jest już tylko coraz gorzej...


"Kolor nadziei" to jedna z najpiękniejszych książek, jakie miałam przyjemność przeczytać. Kompletnie wsiąkłam w tą książkę i przeczytałam ją jednym tchnieniem. Jest tak piękna i wzruszająca, a momentami i naprawdę przygnębiająca, że brak mi po prostu słów.

Nie mam super pamięci, ale zapamiętałam dwa piękne cytaty z książki, przez co utkwiły mi one w pamięci:

1. (...)Nie mogę uwierzyć, że jesteśmy wszyscy razem. Znów staliśmy się rodziną. Może nieco okaleczoną i nieszczęśliwą, ale jednak rodziną(...)

2. (...)Nie możemy lekceważyć tego, że tak dużo dla siebie znaczymy(...)

POLECAM PRZECZYTAĆ !
 

 
"...a bliskim mów, gdyby pytali, że chwilowo zmieniałam adres, że w niebie leczę duszę z silnego przedawkowania rzeczywistości..."


W każdym człowieku powinno być coś, o czym wie tylko on sam. Człowiek bez choćby jednej tajemnicy jest jak orzech, po którego rozłupaniu zostaje sama skorupka. Ludzie za często dbają tylko o skorupkę. Mam szczęście, że jestem inna...


Czekać, czy to to samo co tęsknić? Nie. Dla mnie nie. Przy czekaniu nie budzę się o 5 rano, rezygnując z najlepszych snów. Nie przychodzę także z tego powodu już przed 7 do biura. Przy czekaniu mleko nie traci dla mnie smaku. Przy tęsknocie tak.


Możemy razem usiąść na krawędzi życia. Zapatrzeć się na nowy wschód słońca z nadzieją, że należeć będzie tylko do nas, do nikogo innego. Z kubkiem owocowej herbaty zatonąć w tęczy budzących się do życia barw. Patrząc na siebie spod przymkniętych powiek, uśmiechać się do przyszłych chwil. Wypełnijmy sobą każdy nowy dzień, słowem i myślą, czułością ukrytą w opuszkach palców. Patrzmy na siebie ciekawie, z tęsknotą. Ukryjmy w konturach naszych ciał miłość. Bezgranicznie szczerą i nieskończoną. To prostsze niż może się wydawać.


Zawsze chciałam iść pierwsza, nigdy nie być ostatnią, nie iść z nikim równo. Pojawiłeś się na drodze Ty. Dalej nie chciałam zostawać w tyle, ale przestało mieć dla mnie znaczenie to czy idę pierwsza... Od tej chwili liczyło się tylko to, by iść równo z Tobą.


Znasz to uczucie, kiedy jakaś osoba, staje się częścią Twojego życia i zaczynasz zastanawiać się, dlaczego nie znaliście się wcześniej? Wtedy, potrafisz zmienić się tylko dla niej, odliczasz godziny do następnego spotkania, a twoje życie staje się oczekiwaniem. Znasz to uczucie? Uwierz mi, nie ma nic lepszego... Kiedy po godzinach spędzonych w pustym pokoju, możesz wreszcie zobaczyć tą jedyną osobę, usłyszeć jej głos i po prostu cieszyć się życiem... Razem z nią. Uwierz mi, to jest to...


Chcę żeby ktoś o mnie myślał... tęsknił... Chcę być komuś potrzebna i niezbędna... najważniejsza... niezastąpiona... konieczna. Chcę być u kogoś na pierwszym miejscu, chcę stać się dla kogoś całym światem. Jestem niewidzialna, wystarczy więc, że mnie zauważysz, żeby stać się całym światem dla mnie...
  • awatar Million Dollar Girl: Ciekawie piszesz :)
  • awatar KateK.: bardzo ciekawie piszesz... Jeśli to wynika z Twoich uczuć to bardzo intrygujące. Każdy potrzebuje żeby za nim tęsknić, ale też każdy znajdzie w końcu tą osobę, która za nim zatęskni. Trzeba tylko być cierpliwym i nie szukać na siłę :) ^Obserwuję.
  • awatar Life is not a fairy tale ,whore....: Oj też bym chciała tak to życie zbytnio nie ma sensu :/ .
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Uwielbiam, kiedy bierzesz moją dłoń w swoją i ściskasz mocno, bo wtedy czuję się dla Ciebie ważna. Uwielbiam się do Ciebie przytulać i czuć Twoje ciepło, które działa na mnie kojąco, jak nic innego na świecie. Uwielbiam, kiedy mnie całujesz, bo wtedy sięgam gwiazd i czuje się kimś wyjątkowym i niepowtarzalnym. Uwielbiam kiedy chowasz twarz w moich włosach, bo wydaje mi się wtedy, że to są dla Ciebie jedyne włosy na świecie. Uwielbiam, kiedy patrzysz mi prosto w oczy, wtedy wiem, że widzisz coś więcej niż tylko brązowe źrenice, że widzisz co we mnie jest. Uwielbiam jak śmiejesz się tak szczerze, bo wtedy moje serce rośnie wielkie, kiedy wie, że jesteś szczęśliwy, wtedy ja też automatycznie staję się szczęśliwa. I uwielbiam kiedy mówisz mi, że mnie kochasz, bo to czyni mnie najbogatszą i najpromienniejszą dziewczyną pod słońcem!


"...Wiem, że w pewnym sensie każdy krok jaki zrobiłam od chwili, gdy nauczyłam się chodzić, był krokiem do Ciebie..."


Kiedy jestem smutna, czytam stare wiadomości od Ciebie i udaję, że otrzymałam je dopiero przed chwilą. Taki mały trik, aby na mojej twarzy przez chwilę gościł szczery uśmiech.


Kupmy sobie miłość. Taką rozpuszczalną w powietrzu, do psikania w aerozolu. Taki bezbarwny gaz o woni szczęścia, wywołujący motylki w brzuchu, albo taką miłość w tabletkach, rozpuszczalną w wodzie. Z ogromnego kubka będziemy spijać hormony szczęścia dużymi łykami. Zaczną w nas buzować endorfiny i odczujemy podwyższony poziom fenyloetyloamin =)


Ciekawe co nam jeszcze zostało, chciałbym zebrać to wszystko w całość. Nie chcę żałować, pierdole żałość, cenie zrozumienie i wytrwałość. Wiarę, będzie kolorowe to co było szare, naważoną pianę spiję za karę. Ciekawe jak spojrzymy na siebie po paru latach, może weźmiemy koc i pójdziemy na dach. Nie myśląc w tedy o naszych wspólnych wadach, osłodzi nam usta ciepła czekolada. Łączą nas wspomnienia o naszych rodzinnych domach, zawieszeni całą noc na telefonach. Na ulicach ślady po oponach, ciekawe co przed nami, chce się przekonać. To dla ciebie, chciałem ci powiedzieć, że zawsze będę cię kochać ♥
 

 


A teraz kolejny film, który z czystym sercem chciałabym Wam polecić...

Nie cierpię pisać recenzji filmów, nawet sama, gdy postanawiam coś obejrzeć, nigdy ich nie czytam, żeby się przypadkiem nie zniechęcić, więc też nie będę Wam tutaj smęcić Jedno zdanie powinno wystarczyć, żeby krótko i na temat opowiedzieć o tym filmie.

"Chłopiec w pasiastej piżamie" to krótko mówiąc naprawdę wzruszający film o dziecięcej naiwności i przede wszystkim prawdziwej dziecięcej przyjaźni w czasach II Wojny Światowej i niestety Holocaustu.

Film powstał na podstawie książki Johna Boyne'go, która okazała się być światowym bestsellerem, sprzedającym się w nakładzie przekraczającym ponad 5 mln egzemplarzy. Książka znalazła się również na pierwszym miejscu listy bestsellerów „New York Timesa”.

Nie lubię czytać książek filmów, które obejrzałam, a tym bardziej filmów, które zrobiły na mnie tak ogromne wrażenie i przede wszystkim które wsiąknęłam jak gąbka, ponieważ może się okazać, że po przeczytaniu książki, film okaże się jej beznadziejnym odzwierciedleniem, a takiego stwierdzenia bym nie chciała, więc książki nie przeczytam mimo tego, że był to światowy bestseller...
  • awatar Paula ;33333: Jeju! Popłakałam się na tym filmie... :( smutne! Ciekawy blog + Wbijaj do mnie :)
  • awatar live forever ♥: Oglądałam zrobił na mnie duże wrażenie, żal mi tych chłopców ..
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 

A teraz troszkę o moich ulubionych filmach =) Ostatnimi czasy strasznie wkręciłam się w oglądanie filmów, na co wcześniej jakoś trudno mi było znaleźć chociażby troszkę czasu. Teraz próbuję w tygodniu (szczególnie są to tygodnie, podczas których moja druga połówka ma II zmiany) wygospodarować chociażby z 2-4 godz. Wszystko też zaczeło się od tego, że wciągnełam się w pewien serial dla nastolatek (chociaż sama już nastolatką nie jestem) i nie mogłam nigdzie znaleźć jego kolejnych sezonów, aż weszłam na zalukaj.tv. Mają tam poprostu wszystko Nie wiem jak to jest w przypadku filmów, bo ja narazie oglądam tylko ten swój serial, ale dziennie mogę obejrzeć 1 odcinek. To niby niewiele, ale zawsze coś Najlepsze jest jednak to, że za każde (raz dziennie) zalogowanie się na tej stronie zdobywacie punkty VIP, które potem możecie wymienić np. na 3-dniowe konto VIP, gdzie oglądacie ile chcecie Fajnie nie =) Boska jest też opcja ANDROID, gdzie możecie oglądać wybrane filmy (są to stare filmy, ale ja i tak większości z nich nigdy na oczy nie widziałam) i to bez ograniczeń. Pewnie robię z siebie wariata, bo zapewne wszyscy wiedzą o takiej stronie jak zalukaj.tv, ale ja czuję się poprostu jakbym odkryła conajmniej Amerykę
No więc do rzeczy... Pierszym filmem jakim obejrzałam właśnie na tej stronce, był PAMIĘTNIK/THE NOTEBOOK. Film stary, bo z 2004 r. i szczerze mówiąc już nie raz o nim słyszałam, ale odstrszało mnie to, że mówiono mi, iż jest o takiej pięknej miłości... Dziwne pomyślicie, bo przecież mój profil tutaj to całe mnóstwo wierszy, opisów i cytatów o miłości. Jednak za takimi filmami nigdy nie przepadałam, bo wydają mi się takie przesłodzone i te dobre zakończenia na końcu w stylu "żyli długo i szczęśliwie". Łeee... Żadna miłość nie jest prosta, zawsze są jakieś zgrzyty i nieporozumienia. PAMIĘTNIK jest całkiem inny. Opowiada o miłości dwojga niemłodych już ludzi, którzy są ze sobą pomimo choroby. Nie będę Wam tu pisała recenzji tego filmu, bo nie oto chodzi, zresztą znajdziecie je wszędzie, chciałabym Was jednak zachęcić do obejrzenia tego filmu, bo naprawdę warto. Film o prawdziwej miłości na całe życie, z problemami i konflikatami. Aha, chciałam jeszcze dodać, że jeśli już zdecydujecie się jednak na obejrzenie tego filmu, nie zapomnijcie o chusteczkach, bo chociaż i ja mam mocne nerwy, łez nie mogłam powstrzymać...
  • awatar xswallowedx: <3 niesamowity film
  • awatar POCO_LOCO: oglądałem ten film dawno temu i przyznam że łezka się zakręciła w oku choć mi się to nie zdarza, jeżeli ktoś kiedyś przeżył rozstanie z ukochaną osobą to na pewno się poryczy i to nie w momencie gdy główni bohaterowie się całują ale gdy szczerze się kłócą :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Zdecydowanie za wiele o Tobie myślę. Zbyt często i zbyt intensywnie. Wychodzę z domu z kubkiem herbaty w dłoni, ubieram sukienkę tył do przodu, maluję usta tuszem do rzęs, nie potrafię skupić się na normalnym funkcjonowaniu. Powinieneś czuć się winny. Powodujesz paraliż moich szarych komórek ♥
  • awatar POCO_LOCO: to ja zamknąłbym cię w klatce... bo lubię na Ciebie patrzeć :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Na bok wrażliwość, na bok też sentymenty, kolejny raz znów przepraszam za grzechy. Prowadź mnie i pokaż mi moją drogę, bo boję się, że kolejny raz gdzieś zabłądzę ♥
 

 
...I pamiętając, że ma zapomnieć kochała dalej. Kochała i wiedziała, że zanim wymaże z pamięci te wszystkie wspólne chwile, upłynie sporo czasu. Nie chciała, aby upłynął... Chciała pamiętać, że on jest, że zaraz przyjdzie... Mocno przytuli i znów nazwie swoim kochaniem. On już nie wróci. Zakopał wielką miłość. Ale ona nigdy nie powie, że był... bo chce pamiętać, że jest...
 

 
"Myślicie, że łatwo można zniszczyć człowieka? Nawet łatwiej niż się Wam wydaje. On zniszczył mnie jednym słowem NIE postawionym przed często wypowiadanym KOCHAM CIĘ."